Stelmet BC ZG - Sidigas Avellino 90:79 Wyróżniony

Mistrzowie Polski z kolejnym zwycięstwem w koszykarskiej Lidze Mistrzów. Biało-zieloni po bardzo dobrym meczu pokonali na własnym parkiecie włoski Sidigas Avellino 90:79. Bardzo dobre zawody rozegrał debiutant, Martynas Gecevicius, zdobywca 17 punktów.

Z pewnością nikt kto zdecydował się spędzić wtorkowy wieczór w hali CRS, nie żałuje. Obie ekipy pokazały w tym meczu wspaniały basket. Ja osobiście nie mogłem doczekać się wejścia na parkiet nowej twarzy w Stelmecie BC, ale po kolei. Początek spotkania był bardzo wyrównany, a obie strony zaczęły z ogromnym animuszem zwłaszcza w obronie. Co jednak ważne z perspektywy kibica, atak z reguły okazywał się lepszy od obrony i ogladaliśmy kilka ładnych dla oka akcji. Wyróżniajacą się postacią był natomiast środkowy drużyny włoskiej, Hamady Ndiaye. Senegalczyk to ten mityczny "czarnoskóry zwierzak pod koszem", którego tak pragnie 90% użytkowników koszykarskiego forum. Ndiaye siał postrach pod własną obręczą zaliczając w samej tylko pierwszej połowie aż 6 bloków. Zawodnik zmierzał zapewne po rekord koszykarskiej Ligi Mistrzów, jednak z rytmu wybiła go kontuzja po jednym starciu z Dragiceviciem. Senegalczyk wrócił po zmianie stron na parkiet, jednak nie był już aż tak aktywny.

Na przerwę nasi koszykarze schodzili z prowadzeniem 42:38. Trzecia kwarta okazała się kluczowa dla losów całego spotkania, bo to w niej zielonogórzanom udało się odskoczyć. Jednak każdy, kto oglądął poprzednie spotkania mistrzów Polski, ten wie, że nawet największą przewagę można szybko roztrwonić. Na całe szczęście, tym razem podopieczni Artura Gronka w ostatnich 10 minutach spotkania kontrolowali przebieg gry za sprawą dobrej obrony i skutecznego ataku. Apropos skutecznego ataku. Martynas Gecevicius wspaniale przywitał się z Winnym Grodem. Litwin jest tego typu graczem, który mając otwartą pozycję z dystansu, nie daje szans na zbiórkę. W swoim debiucie w hali CRS zaliczył 5/6 zza łuku, ostatecznie mecz kończąc z 17 punktami w zaledwie 20 minut. Takiego strzelca w koszulce Stelmetu BC osobiście sobie nie przypominam.

Z rzeczy wartych wspomnienia. 26 asyst przy zaledwie 11 stratach. Biało-zieloni już dawno nie wykręcili takich statystyk, a w Europie pod wodzą Gronka chyba nigdy. To był naprawdę świetny mecz w wykonaniu mistrzów Polski i liczę na to, że będzie to początek zwyżkującej formy naszych koszykarzy. W piątek nastąpi okazja do potwierdzenia tej tezy. Stelmet BC w hali CRS zmierzy się z Miastem Szkła Krosno. Początek o godzinie 19:00.

Stelmet BC Zielona Góra - Sidigas Avellino 90:79 (19:21, 23:17, 22:15, 26:26)

Stelmet BC: Vladimir Dragicević 23, Martynas Gecevicius 17, Łukasz Koszarek 11, Thomas Kelati 9, Adam Hrycaniuk 9, Jarosław Mokros 6, James Florence 6, Przemysław Zamojski 5, Filip Matczak 4, Armani Moore 0. Sidigas: Dez Wells 20, Bruno Fitipaldo 17, Jason Rich 11, Ariel Filloy 10, Maarten Leunen 9, Thomas Scrubb 8, Benjamin Ortner 2, Hamady Ndiaye 2, Lorenzo D'Ercole 0.

Sportowa Zgora to nowa jakość informacji. Relacjonujemy, nagrywamy i fotografujemy najciekawsze wydarzenia lokalnego sportu. Jesteśmy też na Facebooku i YouTube.


Kontakt:

Kamerzysta na wesele