baner opel 09-2019 1130x90px

Obrona do poprawy. Stelmet BC ZG - CEZ Nymburk 82:88 Wyróżniony

06 Gru 2017

Kibice Stelmetu BC nie doczekali się mikołajkowego prezentu od swoich ulubieńców. Mistrzowie Polski po bardzo słabej pierwszej połowie cały mecz gonili CEZ Nymburk, jednak to ostatecznie czeski zespół odniósł zasłużone zwycięstwo 88:82.

13 minuta meczu. Na tablicy wyników 41 punktów po stronie gości. Te dwa zdania dobitnie świadczą o postawie podopiecznych Artura Gronka w defensywie w początkowych fragmentach spotkania. Po niesamowitej obronie zielonogórzan za czasów Saso Filipovskiego pozostało jedynie wspomnienie. Czesi w pierwszej połowie robili absolutnie co chcieli i oddać im trzeba, że egzekucje swoich akcji mieli kapitalną. Ich skuteczność z gry długo trzymała się na poziomie grubo ponad 60%. To głównie zasługa świetnej gry obwodowych. Duet Amerykanów Ray-Lawrence nie miała problemów z pokonaniem pierwszej linii obrony, czego wypadkową z reguły była "palona siatka" przez naszych rywali. Kto wie, może warto byłoby spróbować czasem wypuścić Filipa Matczaka na dłużej, z zadaniami obronnymi? To z pewnością nasz najlepszych defensor obwodowy, bo to co czasem wyprawia Florence, czy Kelati lepiej nie komentować. 

Zespół na swoich barkach w tym meczu ciągnął niesamowity momentami Łukasz Koszarek, który niestety też ma swoje ograniczenia defensywne. Jednak nasz kapitan tego dnia w ataku był rewelacyjny - 15 punktów (4 celne rzuty z dystansu) oraz 7 asyst. Czy to jednak dobrze świadczy o naszej drużynie, że czołową postacią jest 33-latek, który zmuszony był grać prawie 33 minuty? Niech każdy kibic odpowie sobie sam. "Koszar" dwoił się i troił i pod koniec spotkania "oddychał już rękawami".

Kto wie, czy pogoń biało-zielonych nie okazałaby się udana, gdyby nie problemy z faulami Vladimira Dragicevicia. Czarnogórzec obok Koszarka to nasza druga wyróżniająca się postać w tym spotkaniu. Niestety gdy mistrzowie Polski w trzeciej ćwiartce łapali wiatr w żagle i zbliżyli się do rywali na 2 punkty, nasz podkoszowy sfaulował po raz czwarty i dalszą rywalizację oglądać musiał z perspektywy ławki rezerwowych. W bój puszczony został w połowie ostatniej odsłony, jednak jak się okazało, było już za późno. Szkoda, że kompletnie bez rytmu meczowego jest Boris Savović. Nad Serbem nie ma się jednak co pastwić, bo dopiero wrócił do gry po operacji nadgarstka. Z pewnością ze zdrowym i ogranym Savoviciem byłoby Stelmetowi BC dużo łatwiej. 

Jak wyglada sytuacja naszej drużyny w tabeli? Po porażce z CEZ Nymburk zajmujemy obecnie szóste miesjce z bilansem dwóch wygranych oraz pięciu porażek. Niestety, ale niewykorzystane szanse na własnym parkiecie mogą być brzemienne w skutkach, jednak obym się mylił.

Stelmet BC Zielona Góra - CEZ Basketball Nymburk 82:88 (23:30, 22:25, 22:16, 15:17)

Stelmet BC: Vladimir Dragicević 17, Łukasz Koszarek 16, James Florence 13, Martynas Gecevicius 10, Armani Moore 7, Boris Savović 5, Adam Hrycaniuk 4, Jarosław Mokros 3, Thomas Kelati 3, Filip Matczak 2, Przemysław Zamojski 2.

CEZ: Petr Benda 22, Vojtech Hruban 16, Kendrick Ray 10, Jaromir Bohacik 10, Eugene Lawrence 9, Dardan Berisha 6, Martin Kriz 5, Boris Barac 4, Pavel Pumprla 4, Calvin Godfrey 2, Tomas Vyoral 0.

Sportowa Zgora to nowa jakość informacji. Relacjonujemy, nagrywamy i fotografujemy najciekawsze wydarzenia lokalnego sportu. Jesteśmy też na Facebooku i YouTube.


Kontakt:

Ostatnio dodane

Kamerzysta na wesele