Zwycięska porażka. CEZ Nymburk - Stelmet Enea BC ZG 84:70 Wyróżniony

Stelmet Enea BC przegrywa mecz o awans do kolejne fazy Ligi Mistrzów z CEZ Nymburk 70:84, ale i tak może cieszyć się z awansu do TOP 16. Dalszą grę w Champions League zapewnili nam koszykarze Telekom Baskets Bonn, którzy pokonali u siebie Sidigas Avellino 79:74.

Mistrzowie Polski po serii zwycięstw w koszykarskiej Lidze Mistrzów pojechali do Czech z nastawieniem postawienia kropki nad "i", która miała dać awans do TOP16. Zwyciężyć się nie udało, ale bogowie basketu czuwali nad ludźmi Andreja Urlepa. Telekom Baskets Bonn na całe szczęście na własnym parkiecie okazał się lepszy od włoskiego Sidigas Avellino. Uśmiech losu jak wiadomo w sporcie jest potrzebny, jednak na chłodno stwierdzić trzeba, że mistrzowie Polski na awans do kolejnych gier zwyczajnie zasłużyli.

Finisz biało-zielonych w europejskich pucharach był imponujący. Od momentu przejęcia zespołu przez słoweńskiego szkoleniowca nasi koszykarze wygrali cztery mecze z rzędu i awans mieli w zasięgu ręki. Po zawstydzającej porażce w Bonn w grudniu w Zielonej Górze chyba nie było ani jednego niepoprawnego optymisty, który wierzył, że nasz zespół zagra w TOP16. Niemożliwe stało się faktem i za to chwała naszym zawodnikom. Tyle tytułem wstępu.

Co do meczu w Nymburku. Czeski zespół ewidentnie nie leży naszym koszykarzom. Obiektywnie stwierdzić trzeba, że Stelmet Enea BC nie jest zespołem, który w swoich szeregach ma koszykarze wielbiących siłowy basket. Poza Adamem Hrycaniukiem "fizycznych" zawodników u nas nie ma. Po drugiej stronie parkietu w środowy wieczór natomiast mieliśmy zespół, króry w obronie gra koszykówkę bardzo agresywną na pograniczu faulu. Odpowiedź na taki sposób gry jest tylko jedna - należy podjąć rękawice. Niestety zielonogórzanie dali się zdominować na tablicach i w obliczu dobrej skuteczności Czechów było pozamiatane. Stelmet Enea BC nie miał czym załapać się na grę, zwłaszcza, że dystans tego dnia nie siedział, co oczywiście czasem zdarzyć się musi. Ważne, że słabszy mecz zdarzył się w odpowiednim momencie, gdy porażka tak naprawdę dawała nam zwycięstwo.

Mistrzowie Polski zajmują tym samym czwarte miejsce w grupie D i pozostaje nam czekać na losowanie rywala w fazie TOP16. Kto by to nie był, ziścił się wspaniały sen, który jeszcze miesiąc temu wydawał się niemożliwy.

CEZ Basketball Nymburk - Stelmet Enea BC Zielona Góra 84:70 (20:21, 27:14, 16:17, 21:18)

CEZ: Kendrick Ray 21, Dardan Berisha 17, Eugene Lawrence 12, Petr Benda 9, Vojtech Hruban 6, Pavel Pumprla 6, Jaromir Bohacik 6, Martin Kriż 4, Alex Davis 2, Tomas Vyoral 1.

Stelmet: Vladimir Dragicević 16, Przemysław Zamojski 14, Thomas Kelati 10, Adam Hrycaniuk 8, Edo Murić 6, Łukasz Koszarek 5, Nikola Markovic 3, Jarosław Mokros 3, Martynas Gecevicius 3, Alejandro Hernandez 2, James Florence 0, Filip Matczak 0.

Sportowa Zgora to nowa jakość informacji. Relacjonujemy, nagrywamy i fotografujemy najciekawsze wydarzenia lokalnego sportu. Jesteśmy też na Facebooku i YouTube.


Kontakt:

Kamerzysta na wesele