Obwodowa kanonada. Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC 77:88 Wyróżniony

Stelmet Enea BC Zielona Góra w finale Pucharu Polski. Podopieczni Andreja Urlepa w półfinałowym pojedynku pokonali Anwil Włocławek 88:77. Mistrzowie Polski świetnie spisali się w rzutach dystansowych, trafiając aż 14 "trójek".

Starcie z "włocławskimi Rottweilerami" zapowiadał się arcyciekawie. Anwil patrząc na tabele PLK to pierwsza siła naszej ligi wzmocniona na dodatek dobrze znanym zielonogóskiej publiczności, Quintonem Hosleyem. "T2" w sobotę zagrał poprawne spotkanie, jednak daleki jest on do formy, którą prezentował w playoffach w koszulce Stelmetu BC. Nie mogę się doczekać decydującej końcówki sezonu, by przekonać się czy Amerykanin jest w stanie po raz kolejny wnieść się na wyżyny swoich koszykarskich umiejętności.

Wracając do samego meczu. Podopieczni Igora Milicicia fantastycznie rozpoczęli - od trzech celnych rzutów z dystansowych, które nie znalazły odpowiedzi z naszej strony. Szybki 9:0 i czas dla trenera Urlepa, po którym zielonogórzanie otworzyli się w ofensywie. Gra szybko się wyrównała i oba zespoły grały niemal kosz za kosz. Dopiero w trzeciej kwarcie nastąpił przełom. Koszykarze mistrzów Polski zaczęli grać jak natchnieni i raz po raz dziurawili kosz rywali zza łuku. Trafił Kelati, Koszarek, a Martynas Gecevicius przy asyście obrońcy dwa razy z rzędu poczęstował Anwil trójką z dziewiątego metra.

Obwodowa kanonada ze strony Stelmetu Enea BC podłamała rywala. Biało-zieloni odskoczyli na kilkanaście punktów i spokojnie dowieźli tryumf do końca spotkania. Zielonogórzanie o trofeum powalczą w niedzielę z Polskim Cukrem Toruń. Mecz będzie małym rewanżem za ubiegłoroczne finały. Nasz zespół w takiej dyspozycji jaką zaprezentował w sobotę wydaje się być zdecydowanym faworytem tego pojedynku. Andrej Urlep umiejętnie rotował składem, przez co żaden z naszych zawodników nie spędził na parkiecie 30 minut. Dość powiedzieć, że Filip Matczak i Edo Murić na boisku nie pojawili się wcale. W finale z Toruniem głębia składu i mniejsza eksploatacja graczy może mieć ogromny wpływ na wynik, więc o końcowy sukces jestem względnie spokojny i stawiam zdecydowanie na zielonogórzan.

Anwil Włocławek - Stelmet Enea BC Zielona Góra 77:88 (20:20. 19:18, 17:29, 21:21)

Anwil: Ivan Almeida 25, Quinton Hosley 14, Jarosław Zyskowski 12, Jaylin Airinton 9, Kamil Łączyński 8, Josip Sobin 4, Michał Nowakowski 3, Paweł Leończyk 2, Ante Delas 0.

Stelmet Enea BC: Łukasz Koszarek 22, Martnas Gecevicius 21, Thomas Kelati 16, Adam Hrycaniuk 8, Jarosław Mokros 5, Nikola Marković 4, Vladimir Dragicević 4, Alex Hernandez 4, Przemysław Zamojski 4, James Florence 0.

Sportowa Zgora to nowa jakość informacji. Relacjonujemy, nagrywamy i fotografujemy najciekawsze wydarzenia lokalnego sportu. Jesteśmy też na Facebooku i YouTube.


Kontakt:

Kamerzysta na wesele