|
Za nami półfinały Pucharu Zimy 2010/2011. Do strefy medalowej awansowały zespoły TECE Logo, Glazura PUSSR, PT Kraj i Best Domlux.

W pojedynku inaugurującym trzecią, ostatnią kolejkę półfinałów, zmierzyły się zespoły WSW HB Kanada i Best Domlux. W drużynie Best zabrakło kilku kluczowych zawodników, co chyba było przyczyną słabszej gry faworyta. Bez Tomasza Skrzypczaka, Przemysława Adamczaka, Konrada Szymańskiego czy Arkadiusza Dybki to nie ten sam zespół, który ogrywał PT Kraj czy Norimpex. Mecz zaczął się niespodziewanie i tak też się skończył. W drugiej minucie meczu do bramki Damiana Perwińskiego trafił Michał Zieniewicz i WSW prowadziło 1:0. Co prawda jeszcze w pierwszej połowie Best Domlux wyrównał (bramka Łukasza Ziętka), ale to było wszystko, co pokazał przedmeczowy faworyt. WSW konsekwentnie grało swoje i z uporem dążyło do celu, który w końcówce został osiągnięty. Niezawodny i bezsprzecznie najlepszy gracz WSW Piotr Czarnecki zdobył swą 15 bramkę w turnieju i zapewnił cenne zwycięstwo zespołowi z Węgierskiej. W tym momencie gracze WSW byli już jedną nogą w finałach. Pozostało jedynie czekać na korzystny wynik meczu PT Kraj i Mundialu Żary.

WSW HB Kanada - Best Domlux 2:1 (1:1) Bramki: WSW: Michał Zieniewicz, Piotr Czarnecki po 1, Best: Łukasz Ziętek.
Drugi mecz miał zaskakujący przebieg. Pewni pierwszego miejsca w Grupie A zawodnicy TECE Logo zagrali z Norimpexem, któremu tylko wygrana dawała nadzieję na awans. Początek spotkania był dość senny w wykonaniu Norimpexu. Wyglądało to tak, jakby ich piłkarze pogodzili się już z odpadnięciem z turnieju. Efekt? Dwie bramki Adriana Jędrasiaka i TECE prowadziło 2:0. Tymczasem po stracie goli w zawodników Norimpexu wstąpiły dodatkowe siły i mozolnie zaczęli odrabiać straty. Skutkiem tego, po golach Mateusza Bartczaka, Patryka Jaśkiewicza i Mateusza Oliwy Norimpex pokonał TECE 3:2. Pozostało więc czekanie na ostateczne rozstrzygnięcia w pojedynku Glazura PUSSR - Elektrociepłownia.

TECE Logo - Norimpex 2:3 (2:0) Bramki: TECE: Adrian Jędrasiak 2, Norimpex: Mateusz Bartczak, Mateusz Oliwa, Patryk Jaśkiewicz po 1.
Trzecim pojedynkiem miało być spotkanie Mundialu Żary i PT Kraj, jednak stała się rzecz dziwna. Na mecz przyjechał jedynie przedstawiciel zespołu z Żar informując, że jego zawodnicy nie byli w stanie stawić się w komplecie. Przyczyną takiego stanu rzeczy były sparingi rozgrywane przez piłkarzy Mundialu na boiskach otwartych. Szkoda, bo na ten mecz czekali piłkarze WSW i liczyli na korzystny dla siebie rezultat. Druga sprawa, że terminy sparingów nie tworzy się z dnia na dzień. Można było próbować przełożyć pojedynek jeśli nie na inny dzień to chociaż na inną godzinę. A tak, pozostał niesmak i rozmyślanie, co by było gdyby...
Na zakończenie dnia pozostała nam prawdziwa uczta piłkarska w wykonaniu Glazury PUSSR i Elektrociepłowni. Gdyby mecz zakończył się remisem, z awansu cieszyliby się piłkarze Norimpexu. Każda wygrana Glazury premiowała ich do finałów, natomiast odpowiednio wysokie zwycięstwo EC pozwalało ich piłkarzom cieszyć się z awansu. Także wszystko było jeszcze możliwe. Rozpoczęło się zgodnie z oczekiwaniami fachowców. Strzał w 3 minucie Bartosza Sitarza i Glazura objęła prowadzenie. Tymczasem do głosu doszli niespodziewanie zawodnicy EC. W przeciągu kilku minut nie dość, że doprowadzili do wyrównania, to jeszcze zdołali objąć prowadzenie (gol Mateusza Chawryła). Niewiele do powiedzenia miał dobrze dysponowany tego dnia bramkarz Glazury Grzegorz Tomiak, który swoim występem odkupił winy z pojedynku z TECE. Bezradny był szczególnie przy pierwszym golu autorstwa Sebastiana Sołka. Napastnik EC niespodziewanie wyrósł zza pleców obrońcy Glazury, i strzelił nie do obrony. Zaskoczeni piłkarze Glazury nie tego się spodziewali. Awans, który był na wyciągnięcie ręki oddalał się, ale w zespole Glazury nie było nawet cienia nerwowości, czy wątpliwości. Ze stoickim spokojem budowali swoją przewagę, prowadząc szybką i efektowną grę. Co najważniejsze była ona również efektywna, a końcowy wynik 9:2 wystarczy za komentarz.

Nie ma żadnych wątpliwości. Rzut karny!
W zespole Glazury próżno szukać jednego bohatera. Meczem z EC pokazali oni, że stanowią zgrany kolektyw, groźny dla najlepszych. Czy w sobotę oglądaliśmy zwycięzcę turnieju? Czas pokaże, jednak z taką grą żaden zespół im nie groźny.
Glazura PUSSR - Elektrociepłownia 9:2 (4:2) Bramki: Glazura: Bartosz Sitarz 3, Jakub Turowski, Karol Haraś, Michał Bartnicki po 2, EC: Mateusz CHawrył i Sebastian Sołek po 1.
Wkrótce opublikujemy galerię oraz zapisy wideo z wszystkich meczów trzeciej kolejki półfinałów.
|
Komentarze
Zdecydowanie za długi okres rozgrywania, to przesada grać od listopada halowy turniej,można tego było uniknąć rozgrywając szybciej 1 rundę np. mecze piątek - niedziela a nie tylko sobota. stąd właśnie dochodzi do walkowerów bądź przyjazdu osłabionych brakiem kluczowych graczy zespołów.
a poza tym kto by chcial ogladac na trybunach w finale takie zachowanie jakie prezentuja kibice wsw z piwem wyzwiskami itd.
z tego co bylo widac to best dostal zgrzewke piwa od wsw nawet sie nie kryli z tym.
co do tej calej zadymy, stalo sie jak sie stalo, niepotrzebnie skaczecie sobie do gardel.. niech wygra najlepszy!
Niezły żart, niech ptkraj się cieszy z 3 punktów od Mundialu, bo jakby odbył się mecz wynik byłby sprawą otwartą, i nie koniecznie grali byście w tych finałach.
Troszkę pokory.
Niestety nasze ciężko wypracowane wyniki zostały szybko zweryfikowane przez drużynę Mundial Żary.
Oddawanie walkowera w tak ważnym dla końcowego układu tabeli meczu mija się z duchem sportowej rywalizacji.
Nas zawodników WSW nie boli przegrana walka o finały, szkoda nam tylko tego że ta walka odbyła się w nie do końca czystych zasadach.
Ze sportowym pozdrowieniem
Zawodnicy i Kibice WSW
Ale w sobote zobaczymy
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.