baner opel 09-2019 1130x90px

Mamy pierwszy punkt! Sprawozdanie z meczu 3. kolejki. Wyróżniony

28 Wrz 2014

Dla gospodarzy mecz był wygrany, a zielonogórzanie na własne życzenie prowadzili dreszczowiec. Z jednej strony szkoda, bo widząc obraz całego pojedynku spokojnie można było przywieźć komplet dwóch oczek.

Jest jednak powód do uśmiechu, bowiem akademicy nie przyjeżdżają z pustymi rękoma. Gracze Bronisława Maly i Mariusza Kwiatkowskiego zdobywają pierwszy punkt do ligowej tabeli. Miejmy nadzieję, iż będzie to początek cennych zdobyczy biało-zielonych.

Mecz rozpoczął się punktualnie o godzinie 17:00. Mimo, iż ze środka rozpoczął zespół akademików to styl gry narzucała Ostrovia. Już po kilku akcjach gospodarze prowadzili 3:1. W 7. minucie, po rzucie Jakuba Tomczaka tablica wskazywała już 6:3. W tym momencie boisko opuścił bramkarz Marek Długosz, który wyraźnie nie miał dobrego dnia. Pomiędzy słupkami zastąpił go – Marek Kwiatkowski. Kilka chwil później zespół do ataku pociągnął Tomasz Gintowt, dwukrotnie trafiając do bramki. Akcję później dorzucił siódemkę, którą bez skrupułów wykorzystał Michał Nieradko. Przy stanie 7:6 znów doszło do przestoju szczypiornistów z Winnego Grodu. Zdegustowany sztab szkoleniowy szybko poprosił o przerwę na żądanie. 60-sekundowa pauza pomogła i 21. minucie AZS doprowadził do remisu 13:13. Niestety, w późniejszych chwilach goście znów doprowadzili do nieporozumień, co zakończyło się 3 oczkami straty. Gdy zawyła syrena widniał wynik 19:16 na korzyść miejscowych.

Początek drugiej odsłony nie wniósł nic nowego. Zielonogórska ekipa nie nadawała na tych samych falach, co skutecznie wykorzystywał zespół dowodzony przez Witolda Rojka. W 48. minucie było już 6 bramek różnicy. Takiego obrotu sprawy nie wytrzymał sztab szkoleniowy reprezentacji Uniwersytetu Zielonogórskiego i ponownie poprosił o przerwę. Rozmowa była krótka i treściwa, a co najważniejsze efektywna. Biało-zieloni powoli i mozolnie odbrabiali straty. Fakt, faktem nie było to łatwe zadanie, ale liczyła się walka i ambicja do końca. W ostatniej minucie akcja należała do Ostrovii. Wydawało się, że rywale uszanują piłkę i pokuszą się o bramkę w końcowej sekundzie. Stało się inaczej. Na 25 sekund przed syreną rzut przeciwników zatrzymał Marek Kwiatkowski i w końcowych sekundach bramkę na remis zdobył Michał Nieradko.

KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. – KU AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego 31:31 (19:16)

Bramki dla AZS-u zdobyli: Maciej Orliński (6), Piotr Książkiewicz (5), Cyprian Kociszewski (4), Michał Nieradko (3), Kamil Pedryc (3), Tomasz Gintowt (3), Jędrzej Zieniewicz (2), Przemysław Karp (2), Wojciech Matuszak (2), Marcin Jaśkowski (1).

Sportowa Zgora to nowa jakość informacji. Relacjonujemy, nagrywamy i fotografujemy najciekawsze wydarzenia lokalnego sportu. Jesteśmy też na Facebooku i YouTube.


Kontakt:

Ostatnio dodane

Kamerzysta na wesele