Obawy, nadzieje i radość - podsumowanie rundy zasadniczej Wyróżniony

27 Sie 2016

No i stało się - Stal Gorzów utrzymuje fotel lidera w tabeli PGE Ekstraligi i przed gorzowianami teoretycznie łatwiejszy rywal w walce o awans do wielkiego finału. Ale zanim do tego dojdzie warto posumować dotychczasowe rozgrywki w wykonaniu zielonogórskich żużlowców.

Według mnie runda zasadnicza to tak naprawdę triumf dwóch zespołów - zielonogórskiego Falubazu i ... Betard Sparty Wrocław. Dlaczego?

Na początek Falubaz. Przed rozpoczęciem rozgrywek nie wszystko wyglądało tak dobrze jak teraz. Przypomnijmy - najpierw przedłużający się powrót do składu Jarosława Hampela. Maj, czerwiec - może lipiec? Następnie informacja o wypadku (nadal w niewyjaśnionych okolicznościach) Kenniego Larsena. Do składu trafia więc dobrze spisujący się w sparingach, ale jednak pierwszoligowiec - Andrij Karpov. Do tego inna wielka niewiadoma - Jason Doyle. Wyjazdowy mecz w Toruniu pokazuje słabe punty - 4 "oczka" Australijczyka, 3 Ukraińca (obaj zdobyli jeszcze po bonusie), mający spore problemy sprzętowe Patryk Dudek i jedyne dwa jasne punkty w zespole - Krystian Pieszczek i Piotr Protasiewicz. 24 kwietnia mecz na Wrocławskiej 69 z ROW-em Rybnik i .... minimalne zwycięstwo, ale są przebłyski - Karpov robi to, co do niego należy, liderami Dudek i Doyle, a do tego z problemami sprzętowymi kapitan.

Przychodzi maj - zdecydowanie najcięższy miesiąc dla naszych zawodników. Wciąż nie wraca do składu Hampel, Mimo to pokonujemy Leszno dość pewnie. Tydzień później minimalnie natomiast przegrywamy w Grudziądzu. Argumenty typu: to tylko runda zasadnicza były nie były pocieszające. Za świeże w pamięci jeszcze był poprzedni sezon, kiedy niemal pewną fazę play-off odebrał nam odjęty punkty za wpadkę "Saszy". Następnie przegrana w derbach, która ... no właśnie. Przed meczem to gorzowianie byli faworytami, ale w trakcie spotkania naprawdę była szansa na zwycięstwo. Niestety - kontuzja Australijczyka i defekt Karpova spowodowały, że "Stalowcy" odnieśli tak długo oczekiwany sukces.

W czerwcu natomiast zielonogórska lokomotywa dopiero zaczyna się rozpędzać. Najpierw wygrana na poznańskim torze z osłabionymi wrocławianami, a potem piękne zwycięstwo za 3 z Toruniem. Euforii po wyścigu 15 nie odda żadna powtórka telewizyjna. Świetni Karpov i Dudek, skuteczni Protasiewicz i Doyle (a ta jego akcja z 14 biegu - palce lizać!) - wszystko przekłada się na to, że chyba dość nieoczekiwanie, ale zasłużenie bonus zostaje w Zielonej Górze.

Lipiec to już "słoneczny"miesiąc dla Falubazu - zaczęło się przecież od tytułu Indywidualnego Mistrza Polski Patryka Dudka. Później dwa wyjazdowe zwycięstwa - Tarnów i Rybnik. Świetna postawa Doyle'a, równo punktujący Dudek i Protasiewicz, dorzucające cenne punkty i coraz lepiej spisujący się Pieszczek - tym składem, przy takiej dyspozycji wszystkich zawodników, Falubaz zapewnił sobie awans do fazy play-off, który w maju wcale nie był taki pewny.

No i nadszedł sierpień - najpierw pewna wygrana z GKM na własnym torze, później "zwycięski" remis w Lesznie i ta ostatnia akcja Dudka oraz najpiękniejszy moment jak do tej pory - zwycięstwo w Gorzowie w pięknym stylu. Przegrywać 10 punktami i ostatecznie wygrać - to zdarza się rzadko (choć w 2012 roku w Zielonej Górze przegrywaliśmy 14 "oczkami", by ostatecznie zremisować). Długo oczekiwany i zresztą nawet udany powrót Jarka Hampela na tor w meczu z tarnowską Unią z pewnością jest budujący. Tak jak powiedział trener Cieślak - Toruń może obawiać się takiego Falubazu.

A czemu drugim triumfatorem jest Betard Sparta? Najpierw podopieczni Piotra Barona musieli "odkodować" tor w Poznaniu, potem feralna kontuzja podpory zespołu - Maksyma Drabika, ale i tak zdołali rzutem na taśmę awansować do fazy play-off, wyrywając tym samym czwarte miejsce zespołowi z Grudziądza. Osiągnęli już sporo, a mogą jeszcze więcej, bo w starciu z Gorzowem wcale nie muszą być spisani na straty.

Krzysztof Mazur

Sportowa Zgora to nowa jakość informacji. Relacjonujemy, nagrywamy i fotografujemy najciekawsze wydarzenia lokalnego sportu. Jesteśmy też na Facebooku i YouTube.


Kontakt:

Kamerzysta na wesele